Pałac
#1
[Obrazek: maxresdefault.jpg?width=1202&height=677]
Patrząc w dół z tarasu, siedząc na niskim murku można podziwiać płynący osiemdziesiąt metrów poniżej Eufrat.
Na tym brzegu rosną gaje tamaryszkowe i, gdzieniegdzie, palmy daktylowe; na drugim pola uprawne ciągną się niemal po horyzont.

Podczas pewnej przyjacielskiej rozmowy tak oto Lucius, najwierniejszy przyjaciel Tiberiusa, skomentował tą oto budowlę.

- Ten Twój pałac nie jest najlepszy. - Lucius położył dziwny nacisk na słowo „pałac" i uśmiechnął się. - To śmiertelna pułapka - napił się wina. - Pierwszy dziedziniec jest w porządku, ma tylko jedną wielką bramę. Drugi zupełnie nie jest zabezpieczony. W murze od północy jest brama od stajni, od południa odrzwia do kuchni, drzwi łączące go z pierwszym dziedzińcem i ostatnie, prowadzące tutaj. - Skinął głową w stronę prywatnych kwater wodza. - To nie drzwi są prawdziwym problemem. Mury są niskie, łatwo się na na nie wspiąć. Od południa jest otwarta przestrzeń, lecz od północy budynki sięgają aż do nas. W co najmniej trzech miejscach da się przeskoczyć z dachu na dach.
Człowiek musi wybierać i nie wolno mu się godzić na swój los.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości