Królestwo Maressi
#1
[Obrazek: 9d0e1664d92ee2ab.jpg]

-------------------------------------------------------Królestwo Maressi-----------------------------------------------------------


Najbardziej wysunięte na południe królestwo na kontynencie, ze stolicą w Artamie. Graniczy tylko z Królestwem Galorien, z którym toczy wojnę od dwóch lat. Królestwo  jest duże, jednak jest słabo zaludnione. Koncentracja ludności znajduję się głównie na wybrzeżach, gdyż centralną część kraju wypełniają góry, wzgórza i pustynie.  Krajem rządzi obecnie stary i marionetkowy Król Tiber IV. Realną władzę ma jednak kontrolujący go ród szlachecki, Nadica.

Samo Królestwo podzielone jest na kilkanaście księstw, każde rządzone przez ród szlachecki. Podlegli są oni Królowi, jednak starość, choroby oraz brak odpowiedniego dziedzica, uczyniły monarchę Tibera IV marionetką w rękach najbardziej wpływowego rodu w Maressi, któremu marzy się sięgnięcie po tron po śmierci obecnego władcy.

Społeczeństwo oprócz struktury feudalnej, charakteryzuję się dużym powiązaniem z morzem. Dominującą religią w kraju jest wiara w morskie bóstwo, Uaosa. Znacząca część gospodarki opiera się na połowie ryb i eksploatacji morza. Maressia znana jest z umiejętności polowania na wieloryby i inne ogromne stworzenia morskie. Także posiada największą i najlepiej rozbudowaną flotę ze wszystkich państw ludzkich, co w głównej mierze spowodowane jest częstymi najazdami Kiteran zza wschodniego morza. Mówiono także o planowanej wielkiej ekspedycji odwetowej skierowanej w te ludy, jednak konflikt zbrojny z Królestwem Galorien pokrzyżował te plany.


O ile Marynarka Królestwa jest w bardzo dobrej kondycji, o tyle wojska lądowe są jej przeciwieństwem. Maressi w odróżnieniu od większości innych państw nie posiada stałej armii zaciężnej, lecz dalej opiera się na pospolitym ruszeniu, co przekłada się na dużą ilość wojsk, lecz małą wartość bojową. Pochód wojsk Galorien udało się powstrzymać tylko dzięki bardzo mocno rozwiniętym systemom twierdz i zamków na wschodniej granicy. Architektura obronna jest kolejną rzeczą, której inne kraje zazdroszczą Maressiańczykom.

Państwo to jest głównym eksporterem ryb i owoców morza. Jednakże na jej terenie znajduje się niewiele złóż metali, co zmusza ich do importowania tego surowca z
Cesarstwa, często po znacznie zawyżonych cenach.


Promuję się także bardzo mocno rozwój szkół magicznych, w samej stolicy, Artamie , znajduje się cała dzielnica poświęcona kolegium magicznemu. Szczególną uwagę poświęca się magii wody, co nie oznacza jednak, że reszta szkół żywiołów zepchnięta jest na drugi plan. Na polu bitewnym można znaleźć wielu elementalistów, a wręcz oddziały złożone z kilkudziesięciu, a czasami nawet kilkuset magów, którzy skutecznie nadrabiają braki w jednostkach z pospolitego ruszenia.
Człowiek musi wybierać i nie wolno mu się godzić na swój los.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości